Całkiem niedawno natknęłam się w jednym z centrów handlowych na stoisko marki Pease, nigdy wcześniej nie miałam styczności z żadnym produktem tej marki ale jako, że zauważyłam, iż maja w ofercie dość spory wybór matowych cieni w mocnych kolorach które bardzo przydają mi się podczas pracy przy sesjach, postanowiłam uzupełnić swój kuferek w dwa kontrastowe odcienie biały-nr 601 oraz czerwony- nr 664.
I muszę przyznać, że są dobre, chociaż nie idealne, intensywność koloru mają świetną, aby uzyskać wyrazisty efekt nie ma potrzeby ciągłego dokładania koloru bo już jedna warstwa jest bardzo intensywna, co mi się w nich spodobało to to że biały jest po nałożeniu na powiekę faktycznie biały, niestety w przypadku tego odcienia często zdarza się że kolor biały nałożony na powiekę robi prześwity lub daje tylko jasną poświatę co jest fajne jeśli potrzebujemy takiego cienia tylko do rozświetlenia a niekoniecznie nadania koloru.






Piękne kolory, a makijaż perfekcyjny!
OdpowiedzUsuńA ja własnie już od dłuższego czasu szukam czerwonego cieniu! Napewno go kupie jak tylko znajde go gdzieś :)
OdpowiedzUsuń