środa, 30 października 2013

Maseczka Sandałowa Khadi



Jako posiadaczka cery mieszanej z dosyć mocno rozszerzonymi porami  maseczki oczyszczające stosuję często i jestem pod ich względem bardzo wymagająca, byłam więc bardzo ciekawa czy maseczka firmy Khadi spełnia obietnice producenta i jak poradzi sobie z moją cerą.






Od producenta:

 Maseczka Sandałowa

Usuwa nadmiar sebum, oczyszcza zatkane pory, zamykając nadmiernie rozszerzone tym samym skóra odzyskuje zdolność do absorbowania większej ilości tlenu.Drzewko sandałowe jako naturalny środek upiększający ma długą tradycję w Indiach.
Usuwa drobne zmarszczki i przebarwienia. Skóra jest miękka i nawilżona. Odżywcza maseczka sandałowa Khadi wnika głęboko w skórę i czyni ją gładką i odmłodzoną. Kurkuma oraz drzewo sandałowe powoduje, że przebarwienia oraz inne niedoskonałości skóry znikają.

Zastosowanie:
Wymieszaj 2-4 łyżeczki proszku z wodą lub wodą różaną, aż do uzyskania kremowej konsystencji. W przypadku skóry suchej można użyć także mleka.Można dodać również odrobinę miodu. Używaj maseczki na twarz i szyję oraz wszystkie obszary skóry, które wymagają dodatkowego nawilżenia. Po około 15-20 minutach dokładnie zmyj wodą.
Maseczka starcza na około 8 aplikacji.

Rada z Indii: Maseczkę możesz używać na całe ciało. Po całym dniu spędzonym na słońcu uwalnia z toksyn, ochładza i odświeża.

SKŁAD (INCI):
Solum Fullonum (Fuller’s Earth) · Calamine · Zincum Oxydatum (Zincoxide) · Santalum album (Sandalwood) · Zedoaria Rose (Curcuma) · Symplocos racemosa (Lodhra) · Azadirachta indica (Neem) · Ocimum sanctum (Tulsi) · Psoralea Corylifolia (Bawachi) · Berberis aristata (Tree Turmeric) · Cinnamomum camphora (Camphor)



Moja opinia :
 Maseczka ma formę drobno zmielonego proszku i znajduje się w całkiem przyjemnym dla oka metalowym opakowaniu a sam proszek zapakowany jest dodatkowo w foliową torebkę z której możemy przesypać go bezpośrednio do metalowego pojemnika. W opakowaniu znajduje się 50 g proszku który można zmieszać z wodą, mlekiem lub wodą różaną ( ja mieszałam ją z mlekiem). Maseczka jak dla mnie pięknie pachnie chociaż wiem, że nie każdemu aromat drzewa sandałowego przypadnie do gustu, dobrze się miesza i rozprowadza na twarzy, podczas jej stosowania nic mnie nie piekło maseczka również nie podrażniła mojej skóry. Efekt jaki daje jest w 100% spełnieniem obietnic producenta, jestem nią wręcz zachwycona, po jej zmyciu moja buzia była gładka, mięciutka i nawilżona o jednolitym kolorycie, pory zwężone i oczyszczone a zmarszczki optycznie wygładzone. Na stronie producenta napisane jest, że starcza ona na około 8 aplikacji, jak dla mnie jest jednak jest dużo bardziej wydajna.

Maseczkę można zakupić na stronie Magiczne indie .

1 komentarz: