Witajcie!
Niby nie miał być to blog o gotowaniu ale, że uwielbiam przyrządzać słodkości a te serniczki wyszły megaaa dobre to postanowiłam się nimi pochwalić. Robi się je bardzo szybko a po prostu rozpływają się w ustach, jedyną ich wadą jest to, że muszą (warunek konieczny!) sobie troszkę posiedzieć w lodówce, minimum 9 godzin inaczej nie będą miały odpowiedniej konsystencji i smaku.
Składniki:
250g sera ricotta
250g sera mascarpone
100g czekolady( ja dałam milkę Carmel Cream )
100g ciasteczek owsianych typu Digestive w czekoladzie
1/2 szklanki cukru pudru (nie jest to dużo, ale jeśli ktoś lubi mniej słodkie serniczki to można dać trochę mniej)
1 łyżka mąki
1 białko jajka
16g cukru z prawdziwą wanilią
Przygotowanie:
Ciasteczka owsiane drobno kruszymy za pomocą blendera lub w woreczku za pomocą wałka. Formę do muffinek
wykładamy papilotkami. Do każdej nakładamy po łyżce pokruszonych
ciasteczek, delikatnie wciskamy w dno.
Przygotowujemy masę serową. Do misy
miksera wkładamy ser ricotta oraz mascarpone. Miksujemy na jednolita
masę, partiami dodając cukier puder oraz cukier waniliowy. Następnie
dodajemy białko i dokładnie miksujemy. Na końcu wsypujemy mąkę i
miksujemy aż do połączenia.
Czekoladę drobno siekamy i wsypujemy do
masy serowej. Dokładnie mieszamy (już nie mikserem a łyżką).
Do każdej papilotki nakładamy masy
serowej tak, aby zostało tylko troszkę miejsca do brzegu papilotki (ja w
niektórych nakładałam aż do samego brzegu i masa nie rozlała się na
boki podczas pieczenia).
Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni. Tuż
przed włożeniem formy do piekarnika skręcamy temperaturę do 120 stopni.
Pieczemy około 25 minut (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji
pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).
Pu upieczeniu masa serowa nie
będzie do końca stężała, tak ma być ponieważ dzięki takiej konsystencji,
serniczki po schłodzeniu będą kremowe.
Następnie wkładamy je do lodówki na całą noc.






Wygląda apetycznie:) Czuję się nimi skuszona:)
OdpowiedzUsuń