środa, 27 lutego 2013

Parę słów o pigmentach M·A·C

Dzisiaj zrobię krótką recenzję pigmentów firmy  M·A·C . Mam ich w swoim kuferku całkiem sporo, dlatego przedstawię ogólny zarys kosmetyku i nie będę opisywała ich każdego z osobna. Ogólnie bardzo lubię i cenię ich kosmetyki, jak na razie u mnie rewelacyjnie sprawdza się wszystko co tylko w MAC zakupiłam. 





W pełnowymiarowym opakowaniu które kosztuje około 90 zł znajduje się 7,5g produktu, zważywszy na to, że jeśli nie maluje się kilkanaście razy na dzień i ciężko będzie wam je zużyć, to cena jest do przełknięcia.Intensywność koloru na powiece jest taka sama jak w pojemniczkach, trwałość bardzo dobra a gama kolorów przeogromna, od matów po satynowe odcienie,bardzo błyszczące, jednowymiarowe, wielowymiarowe po prostu do wyboru do koloru jakikolwiek odcień przyjdzie wam do głowy to na 99% znajdziecie go w ofercie MAC.
 Makijaże jakie sobie zmalowałam pigmentami

Face chart wykonany przy użyciu pigmentów M·A·C

Można je nakładać na mokro( są wtedy bardziej metaliczne) i na sucho, mieszać je ze sobą, uzyskując własne niepowtarzalne kolory nie rolują się a osypują tylko wtedy gdy nabierze się ich za dużo na pędzelek.Ale trzeba pamiętać, aby pędzelek jakiego będziemy używać był odpowiedni do tego rodzaju kosmetyku, cienie sypkie wymagają użycia pędzelka o bardziej zwartym, zbitym włosiu i trzeba z nimi trochę więcej popracować niżeli ze ''zwykłymi'' prasowanymi cieniami. Ale warto bo efekt końcowy z pewnością będzie satysfakcjonujący.

Tak prezentuje się intensywność kolorów


4 komentarze:

  1. Co za niesamowite nasycenie koloru. Przepiękny choć bardzo odważny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny makijaż i super pigmentacja !

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem można troszkę zaszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie :) A zdjęcia...cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń