wtorek, 26 lutego 2013


Lubię tusze Max Factora, jedne są lepsze drugie gorsze ale wszystkie trzymają wysoki poziom. Spodziewałam się, że i ten tusz nie będzie tego poziomu zaniżał , ale nie sądziłam iż może go zawyżyć a tak właśnie w moim odczuciu się stało.







Producent obiecuje, że : tusz do rzęs Clump Defy od Max Factor pozwoli Ci na nasycenie rzęs z każdym pociągnięciem szczoteczki aby osiągnąć większą objętość przy utrzymaniu pięknie rozdzielonych i podkreślonych rzęs. Szczoteczka nowej technologii posiada mocne, równo rozłożone włoski, które zapobiegają powstawaniu grudek i otulają rzęsy dając rezultat mega objętości.



A jak sprawdza się w rzeczywistości ? Przede wszystkim genialnie wydłuża i dobrze rozdziela rzęsy pogrubienie nie jest spektakularne ale mi to nie przeszkadza bo bardziej zależało mi na wydłużeniu. 

Przed i po

Szczoteczka faktycznie dobrze dopasowuje się do kształtu oka i chwyta włoski od samiusieńkiej nasady a jej gumowe włoski są optymalne nie za sztywne, nie za miękkie i odpowiedniej długości co pozwala na dokładne pomalowanie rzęs bez ryzyka podrażnienia wrażliwych oczu. Operuje się nią bardzo łatwo, wąska szczoteczka pozwala dokładnie wytuszować rzęsy. Mascara daje efekt mocno wydłużonych, lekko pogrubionych, uniesionych i pięknie rozdzielonych rzęs. Jak dla mnie jest  to numer jeden z wszystkich mascar tej firmy.





4 komentarze:

  1. wydłużenie jest fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt jak marzenie! Też bym chciała mieć takie długie rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna szczoteczka. Świetny efekt. Chyba się tu rozgoszcze :)

    OdpowiedzUsuń